Trzeba też przerobić werandę. 0 R\)tm serca Zamknęła oczy. W uszach dźwięczał jej miarowy stukot silnika. Kiedy powtórnie je
otwarła, miała przed sobą ten sam widok. Jakby wycięty z pocztówki na Boże Narodzenie. Brakowało tylko rozświetlonej świeczkami choinki, strumieni wesołego światła wylewającego się przez okna chaty i chóru stojących na progu
kolędników. Jest przepiękna powtórzyła. Nie zmieniłabym tu ani jednej rzeczy. Odwróciła się do Partner życiowego. Czuję się tutaj jak u siebie w domu. To może być twój dom popatrzył na nią z uśmiechem. partnerka zastanawiała się do
czego zmierza. Ma zamiar ją tu uwieść? A może oświadczyć się? Dziękuję za zaproszenie powiedziała zdawkowo chcąc chociaż na chwilę uniknąć poważnej rozmowy. Partner życiowy zajechał pod sam dom parkując pod daszkiem. partnerka wyskoczyła
pierwsza. Niemal po kolana zapadła się w świeży puch. Wiedziona odruchem schyliła się i zaczęła lepić śnieżną kulę. Partner życiowy również wysiadł przeciągając się po długiej jeździe. Podeszła do niego z miną niewiniątka ukrywając śnieżkę
za plecami.

Kto zatrudnia się nas sex telefonie?

Do sex telefonu (np. http://sextelefon.co.pl/) trafiają najczęściej osoby z trzech grup:

  • szukające dodatkowej kasy  studentki,
  • matki z dziećmi (często te samotne)
  • osoby długo i bezskutecznie poszukujące zatrudnienia.

Partner życiowy wykazał się jednak sporym refleksem uchylając się przed lecącym w jego kierunku pociskiem. Błyskawicznie pochylił się zgarnął w dłonie dużą porcję śniegu. Jego cios dosięgnął celu, Ahce zupełnie nie była
przygotowana na atak. Przestań! zawołała ze śmiechem. Wet za wet! odkrzyknął bombardując ją bezlitośnie mokrymi śnieżkami. Nie miała w tej bitwie najmniejszych szans. Partner życiowy ruszył w jej kierunku i mimo, iż próbowała
uciekać, złapał ją szybko i objął mocno w pasie.

Jaka inna praca?

No i co mi teraz zrobisz? zapytał rozbawiony. To nie była uczciwa walka. Dawałam ci fory, żeby nie urazić twojego wrażliwego męskiego ego. Twarz Partner życiowy pracował jako lekarz kardiologii stężała nagle, uśmiech  zniknął jak zdmuchnięta świeca. Czyżby powiedziała coś niewłaściwego? Przecież tylko niewinnie żartowała! Zarzuciła mu ramiona na szyję, przytuliła się mocno i pocałowała go prosto w usta. Zupełnie zaskoczony Partner życiowy nie zdołał
zachować równowagi i oboje przewrócili się wpadając w śnieżną zaspę. Jego usta łakomie szukały jej warg.